Mińskie władze wyrzucają kościół „Nowe Życie”


5 grudnia protestancka wspólnota ma zostać eksmitowana z budynku swojego kościoła. Wierni zamierzają zwrócić się raz jeszcze do władz Mińska i rządu Białorusi.

Pastor Wiaczesłau Hanczarenka chce spotkać się z przewodniczącym komitetu wykonawczego Mińska Mikałajem Ładućką – jednak nie otrzymał jeszcze żadnej odpowiedzi na swoja prośbę.

„Jeśli do południa nie otrzymamy odpowiedzi od władz Mińska to zwrócimy się do rządu , żeby uregulował sprawę naszego kościoła” – podkreślił prawnik wspólnoty religijnej Siarhej Łukanin

Adwokat przypomniał, że podczas weekendu kościół wsparło „setki ludzi” – którzy przyszli na wspólną modlitwę. „Otrzymaliśmy listy ze wsparciem od ambasad – np. Wielkiej Brytanii i USA. Przyszło do nas wielu dziennikarzy. Dziękujemy wszystkim za wsparcie, ale przede wszystkim wspiera na Bóg i do niego się modlimy” – dodał.

7 lat walki

Kościół 10 lat temu wyremontował i zamienił na miejsce spotkań otrzymaną od państwa oborę – pozostałość po zamkniętym podmińskim kołchozie. Problemy kościoła rozpoczęły się w 2005 roku, gdy nieruchomość zajmowana przez kościół znalazła się w granicach Mińska. Władze zaczęły oskarżać wspólnotę o niezgodne z przeznaczeniem wykorzystywanie budynku i o zanieczyszczenie terenu materiału ropochodnymi. W 2006 roku wierni rozpoczęli głodówkę w obronie wspólnoty. Wtedy otrzymali również wsparcie ze strony przedstawicieli białoruskiej opozycji. Przedstawiciele krajów EU wezwały Białoruś do poszanowania praw religijnych obywateli. W ciągu 20 lat istnienia kościoła otrzymał ponad 30 pozwów sądowych. Pastor Wiaczesłau Hanczarenka i reprezentujący wspólnotę prawnik Siarhej Łukanin niejednokrotnie podlegali naciskowi ze strony władz.

Biełsat jest producentem reportażu o wspólnocie religijnej „Nowe Życie”

Jb/Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze