Rosjanie ścigają białoruskich opozycjonistów


Nazwiska dwóch białoruskich opozycjonistów – Alesia Michalewicza oraz Maksima Siarhejca figurują na rosyjskiej federalnej internetowej liście osób poszukiwanych vroziskie.net.

Michalewicz był jednym z kandydatów na prezydenta, który uciekł z Białorusi wkrótce po wypuszczeniu go z więzienia w połowie marca 2011 r. Opozycjonista opowiedział o torturach stosowanych w więzieniu, mających na celu zmuszenie go do podpisania zgody na współpracę z KGB. Uciekł, jak informował, z obawy przed zemstą służb.

Maksim Siarhejc był aktywistą kampanii społecznej „Europejska Białoruś” – kierowanej przez kandydata na prezydenta Andreja Sannikaua. Opozycjonista uciekł z kraju w grudniu 2010 r. po stłumionym opozycyjnym proteście powyborczym. Jego mieszkanie było systematycznie odwiedzane przez funkcjonariuszy milicji, którzy prowadzili przeszukania i wypytywali o obecne miejsce jego przebywania. Po raz ostatnio milicjanci odwiedzili matkę Siarhejca miesiąc temu. Opozycjonista obecnie przebywa w Polsce, gdzie otrzymał status uchodźcy. Obydwaj poszukiwani są oskarżeni o ukrywanie się przed białoruskimi organami ścigania.

Władze w Mińsku stara się wykorzystać do walki z opozycja również Rosjan. W sierpniu br. białoruskie władze spróbowały przekonać swoich rosyjskich kolegów, by nie wypuszczały przez swoje terytorium osoby z zakazem opuszczania kraju. Na białorusko-rosyjskiej granicy nie ma bowiem kontroli. Wielu białoruskich opozycjonistów, którzy nie mogli wyjechać z kraju przez zachodnią granicę udawało się Rosji, by stamtąd polecieć np. do państw UE. Na razie jednak Rosjanie nie przychylili się do próśb białoruskich władz.

Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze