Białoruska amnestia na finiszu


Na Białorusi powoli dobiega końca amnestia ogłoszona z okazji Dnia Republiki – święta państwowego uroczyście obchodzonego 3 lipca. W połowie roku przyjęto ustawę o amnestii, dzięki której więźniowie niektórych kategorii mogli wnioskować o wcześniejsze opuszczenie zakładów karnych. Wniosek o amnestię złożyło 14 155 skazanych, z czego 6162 otrzymało odpowiedź negatywną.

Amnestia nie dla politycznych…

Prawa do ubiegania się o przedterminowe zwolnienie zostało odebrane skazanym, w stosunku do których administracja zakładów karnych orzekła, że systematycznie łamanie regulaminu. W ten sposób za kratami pozostanie 12 więźniów politycznych, wśród nich obrońca praw człowieka Aleś Bialiacki, kandydat na prezydenta Mikoła Statkiewicz, biznesmen Mikoła Autuchowicz, lider „Młodego Frontu” Zmicier Daszkiewicz oraz szereg innych białoruskich działaczy opozycyjnych.

Żona Statkiewicza – Maryna Adamowicz powiedziała telewizji Biełsat, że władze od samego początku eliminowały więźniów politycznych.

„Na długo przed wejściem w życie ustawy o amnestii więźniowie polityczni zaczęli otrzymywać od administracji kolonii różnego rodzaju upomnienia i nagany. Po udzieleniu trzech nagan kierownictwo orzekało, że więzień systematycznie i z premedytacją łamie więzienny regulamin, co automatycznie uniemożliwiało mu ubieganie się o przedterminowe zwolnienie”- powiedziała Maryna Adamowicz.

Na mocy ustawy o amnestii, przyjętej przez białoruski parlament w czerwcu br. możliwość ubiegania się o wcześniejsze opuszczenie zakładów karnych przysługiwała osobom nieletnim, emerytom, kobietom w ciąży, osobom z orzeczeniem niepełnosprawności, a także osobom skazanym za przestępstwa gospodarcze pod warunkiem rekompensacji wszelkich strat na rzecz Skarbu Państwa.

Białoruskie zakłady karne opuściło 2671 więźniów, 5322 skazanym skrócono karę o rok.

KR/Biełsat

WWW.belsat.ue/pl

Zobacz też
Komentarze