Rosja do Białorusi: oddajcie 2,5 mld dol. za eksport rozpuszczalników!


Rosyjski Minister energetyki Aleksander Nowak w wywiadzie dla gazety „Wiedomosti” poinformował o gigantycznych stratach rosyjskiego budżetu. Straty w wysokości nawet 2,5 mld dol. powstały w wyniku nieuczciwej sprzedaży przez Białoruś na Zachód paliwa, wyprodukowanego z rosyjskiej ropy pod przykrywką rozpuszczalników. Wcześniej rosyjskie władze mówiły o stratach w wysokości 1,5 mld dol.

„Oddajcie naszą benzynę”

Nowak podkreślił, że obecnie trwają intensywne rozmowy dot. dostaw surowca w przyszłym roku.

„Obecnie strona białoruska skierowała prośbę o dostawę 23 mln ton ropy [potrzebnych jej –red.] w przyszłym roku. W tym roku dostawy surowca wyniosły 21.5 mln ton. To oczywiste, że nie potrzebują takiej ilości surowca na własny użytek” – uważa rosyjski minister.

Specjaliści oceniają, że Białoruś zużywa na swoje potrzeby ok. 6 mln ton ropy rocznie.

„Białoruś powinna dokonać zwrotu nadwyżek surowca w ramach rocznych rozliczeń – do końca roku określimy odpowiednie liczby” – dodał Nowak.
Rosja próbuje wyegzekwować, by rosyjscy eksporterzy surowca oraz przetwarzające go białoruskie rafinerie, sprzedawały swoją produkcję – przede wszystkim benzynę – na rosyjskim rynku.

Ekonomista Siarhej Czały w rozmowie Biełsatem podkreśla, że minister Nowak absurdalnie zawyża straty – Rosja na eksporcie białoruskich rozpuszczalników straciła najwyżej 1 mld dol. Zdaniem eksperta nawet ta liczba jest dyskusyjna, ponieważ w przedsięwzięciu brały udział również rosyjskie firmy, płacące podatki w Rosji. Ekonomista podkreśla, że eksportu rozpuszczalników nie można uznać za nielegalny, ponieważ tego typu działalność przewiduje prawo Unii Celnej Białorusi, Rosji i Kazachstanu. W związku z powyższym Rosja nie posiada żadnych mechanizmów prawnych, by wymóc na Białorusi zwrot niezapłaconych ceł.

„Rosja znowu przesadza”

Czały zwraca uwagę, że dotychczas reeksport białoruskiej benzyny do Rosji zwyczajnie się nie opłacał, ponieważ miała ona własne tanie paliwo.
Nie były tym zainteresowane również rosyjskie firmy, przetwarzające swoją ropę na Białorusi. Rosjanom zależało przed wszystkim na sprzedaży swojej produkcji na Zachodzie.

Walka klanów

Zdaniem Czałego wypowiedzi rosyjskiego ministra energetyki to efekt wewnątrz-rosyjskiej wojny klanów energetycznych. Pierwszy z nich – bliski premierowi Miedwiediewowi – związany jest z wicepremierem Arkadijem Dworkowiczem. Na czele drugiego stoi Igor Sieczyn – szef Rosniefti- zaufana osoba Putina. Ekonomista uważa, że sprawę skandalu wokół rozpuszczalników rozdmuchuje frakcja Miedwiediewa, firmy której nie czerpały korzyści z procederu.

W połowie br wyszło na jaw, że Białoruś eksportuje na Zachód paliwa pod przykrywką rozpuszczalników, unikając w ten sposób płacenia do rosyjskiego budżetu ceł eksportowych. Rozpuszczalniki – wysyłane przede wszystkim na Łotwę i do Holandii – po przekroczeniu granicy miały z powrotem zamieniać się w benzynę.

JB/Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze