Liczne aresztowania po wybuchu w Witebsku


W sprawie tajemniczego wybuchu koło siedziby witebskiego KGB zatrzymano dziesiątki ludzi – informuje portal charter97.org.

Jak twierdzi obrońca praw człowieka Paweł Lewinau, krewni zatrzymanych są zastraszani i nie chcą mówić o tym co przydarzyło się ich bliskim. Lewinau twierdzi, że milicja prawdopodobnie porównuje wygląd zatrzymanych z danymi uzyskanymi z nagrań kamer przemysłowych zainstalowanych w pobliżu budynku. Do aresztu trafiają, ci którzy odpowiadają wzrostem lub budową ciała hipotetycznym zamachowcom. Los postawionych w areszcie nie jest znany.

Bomba domowej roboty

W niedzielę w pobliżu siedziby witebskiego KGB wybuchła bomba domowej roboty. Wybuch wybił jedynie kilka szyb w budynku. KGB poinformowało aresztowaniu trzech podejrzanych, w tym jednego psychicznie chorego – który podobno dzwonił do ich siedziby, krytykując w niewybredny sposób władze Białorusi.

Zamach nie na rękę Łukaszence

Były pułkownik białoruskich specsłużb Uładzimir Baradacz podkreśla, że wybuch w Witebsku jest nie na rękę ani Łukaszence ani białoruskim specsłużbom. „Być może są to siły zewnętrzne, które chcą pokazać, że czas Łukaszenki się kończy.” – podkreśla w rozmowie z Biełsatem.

„Wybuch w Witebsku to cios dla wizerunku Łukaszenki: jego autorzy udowadniają, że wykorzystują wiedzę na temat wcześniejszych wybuchów” – dodaje.

Chodzi o eksplozję w dniu Święta Niepodległości w Mińsku w lipcu 2008 r. – gdy podczas koncertu w Mińsku wybuchła bomba raniąc kilkanaście osób. W kwietniu 2011 r. zamachowcy zaatakowali mińskie metro zabijając kilkanaście i raniąc prawie 200 osób. O obydwa zamachy zostali oskarżeni Zmicier Kanawałau oraz Uładzisłau Kowaliou – których w efekcie skazano na karę śmierci. Obrońcy praw człowieka zwracali uwagę, że wyrok wydano głównie na podstawie zeznań oskarżonych, z których jeden przyznał, że były wymuszone. Wobec licznych wątpliwości z przebiegu śledztwa pojawiły się przypuszczenia, że w rzeczywistości straceni stali się kozłami ofiarnymi, a prawdziwi sprawcy nadal znajdują się na wolności.

JB/Biełsat/charter97.org

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze