Szef miesięcznika kulturalnego ucieka z Białorusi


Waler Bułhakau został oskarżony o nielegalną sprzedaż książek. Redaktor w obawie przed uwięzieniem opuścił kraj. „Obecnie jest mowa o sprawie karnej na podstawie oskarżeń o przestępstwa gospodarcze jednak w następnej kolejności mogą pojawić się oskarżenia o ekstremizm” – podkreślił w wywiadzie z portalem Mediakritika.by.

„To normalna rzecz dla naszych specsłużb. Dali im zadanie by brali pod uwagę wszystkie możliwe wersje” – dodał. Jego zdaniem sprawa przypomina przypadek obrońcy praw człowieka Bialiackiego – skazanego za ukrywanie dochodów na zagranicznych kontach.

Bułhakau został zatrzymany w Grodnie 14 września br. podczas prezentacji książki „Sowietyzacja Zachodniej Białorusi”. Na spotkaniu kilka osób zakupiło książkę od autora, następnie na salę wpadła milicja i zażądała zezwolenia na sprzedaż wydawnictw, którego nie miał. 21 września do zakładu, w którym drukowane jest pismo przyszli funkcjonariusze i skonfiskowali dokumenty z ostatnich dwóch lat.

Kilka dni później redaktor otrzymał grzywnę za prowadzenie niezarejestrowanej działalności gospodarczej. Milicja jednak nie zaprzestała drążenia sprawy. 2 października milicjanci skonfiskowali w domu Bułhakowa 5 tys. egzemplarzy książek. Dwa dni później do inspekcji podatkowej został wezwany założyciel „Arche” Andrej Dyńko. Po tym Bułhakau postanowił zrezygnować z funkcji redaktora naczelnego, by uratować pismo. Mimo to konta bankowe pisma zostały zablokowane, a jego pracowników wzywano na spotkania z przedstawicielami inspekcji.

Sprawą zajęła się nawet państwowa telewizja, jej dziennikarze w programie śledczym „Zona X” pod koniec października przygotowali materiał o „przestępstwach” dokonanych przez wydawcę „Arche”. W programie nazwano czasopismo „podejrzaną literaturą z ekstremistycznymi pretensjami”.

Na razie nie ma informacji na temat miejsca przebywania redaktora naczelnego „Arche”.

„Arche” wydawany po białorusku magazyn poświęcony białoruskiej kulturze i historii został założony w 1998 roku. Czasopismo prezentuje treści dalekie od oficjalnej ideologi i historiografii Białorusi. Czasopismo już raz znalazło się na celowniku białoruskich władz. W lutym 2009 r. sąd w Brześciu uznał, że pismo zawiera treści ekstremistyczne.

Waler Bułhakau jest filologiem i filozofem. W 2009 roku został uhonorowany przez Instytut Polski nagrodą imienia Jerzego Giedroycia za nowe idee w dialogu polsko-białoruskim.

Bułhakau to kolejny opozycjonista, który w tym roku uciekł z Bialorusi. Wcześniej Białoruś opuścili Andrej Sannikau, były kandydat na prezydenta oraz dwóch jego bliskich współpracowników Źmicier Bandarenka i Aleksander Atroszczenkau.

JB/Biełsat/IAR

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze