15 dni aresztu za oblanie walerianą Lenina


Sąd w Mińsku skazał dzisiaj aktywistę „Młodego Frontu” Uładzimira Jaromienaka na 15 dni aresztu za „drobne chuligaństwo”.

Aktywistę aresztowano w przededniu rocznicy rewolucji październikowej. Zatrzymanego oskarżono o udział w akcji oblania pomnika Lenina kroplami uspokajającymi. W nocy z 6 na 7 listopada aktywiści „Młodego Frontu” urządzili w Mińsku „koci protest” oblewając walerianą pomnik Lenina, żeby zwabić okoliczne koty „w celu wyrażenia swego stosunku do wodza rewolucji”. Lekarstwo silnie nęci i pobudza te zwierzęta domowe.

„Za obrazę funkcjonariuszy”

Jaromienaka oskarżono na podstawie artykułu 17 pkt.1 Kodeksu Postępowania Administracyjnego Białorusi. Jako jedyny świadek w trakcie procesu występował naczelnik posterunki milicji Aleh Bihunou. Milicjant zarzucił zatrzymanemu obrazę funkcjonariuszy w trakcie zatrzymywania.

W rozmowie z telewizją Biełsat aktywistka „Młodego Frontu” Kasia Halicka powiedziała, że w sądzie Jaromienak przyznał się do udziału w akcji, jednak zaznaczył, że w swoich działaniach nie widzi składu przestępstwa ani wykroczenia, które by naruszały jakikolwiek paragraf KPA.

Jednocześnie Halicka poinformowała, że wczoraj milicja zatrzymała także innego członka „Młodego Frontu” Romana Wasiljewa. Najprawdopodobniej jutro opozycjonistę czeka proces i skazanie na podstawie podobnych zarzutów.

W maju 2011 roku Uładzimir Jaromienak został skazany na trzy lata pozbawienia wolności za udział w powyborczych protestach w Mińsku 19 grudnia 2010 roku. 3 miesiące później został ułaskawiony na mocy dekretu Łukaszenki. Od tamtej pory opozycjonista kilkakrotnie był karany administracyjnie. W maju br. sąd rejonowy w Mińsku wyznaczył mu nadzór prewencyjny. Za trzykrotne złamanie warunków nadzoru Jaromienak może trafić do więzienia.

KR/Biełsat/nn.by
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze