Były więzień polityczny Andrej Sannikau otrzymał azyl w Wielkiej Brytanii


Lider opozycyjnego ruchu „Europejska Białoruś” Andrej Sannikau, zwolniony w kwietniu z kolonii karnej, otrzymał azyl polityczny w Wielkiej Brytanii – poinformowała w piątek w Radiu Swoboda jego żona Iryna Chalip.

Sam Sannikau oznajmił w rozmowie z portalem Karta’97, że zdecydował się wystąpić o azyl w związku z groźbą ponownego aresztowania. „Była to dla mnie niełatwa decyzja. Ale proszę mi wierzyć, innego wyjścia nie było. Albo znów być torturowanym w więzieniu, albo milczeć „ciszej niż woda, ciszej niż trawa” „- powiedział.

Były kandydat na prezydenta Białorusi w 2010 r. zapewnił, że był i pozostanie białoruskim politykiem i będzie nadal głosić prawdę o swoim kraju oraz domagać się konkretnej pomocy dla demokratycznej Białorusi.

„Myślę, że moja decyzja przyczyni się do zwolnienia mojej żony i syna, którzy są zakładnikami Łukaszenki” – powiedział Sannikau. Iryna Chalip została skazana na dwa lata w zawieszeniu za udział w opozycyjnej demonstracji po wyborach prezydenckich 2010 r. i nie może m.in. opuszczać domu po godz. 22. Sannikau i Chalip mają 5-letniego synka.

Sannikau także został zatrzymany w wieczór rozbicia demonstracji 19 grudnia 2010 r. W połowie maja 2011 roku dostał wyrok pięciu lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Sąd uznał go za winnego organizacji masowych zamieszek. Pod koniec stycznia 2012 r. Chalip powiadomiła o podpisaniu przez niego pod wpływem tortur prośby o ułaskawienie do prezydenta Alaksandra Łukaszenki.

58-letni Sannikau, lider opozycyjnego ruchu „Europejska Białoruś”, jest z wykształcenia dyplomatą; w latach 1995-1996 był wiceministrem spraw zagranicznych Białorusi. Wyrok na niego był jednym z najwyższych w serii procesów wytoczonych po wyborach ’10 opozycyjnym kandydatom i uczestnikom demonstracji.

Według sondażu niezależnego ośrodka NISEPI, Sannikau był jednym z dwóch najbardziej popieranych liderów opozycji w wyborach z grudnia 2010 r. – zdobył 6,1 proc. głosów. Wyprzedził go Uładzimir Niaklajeu z 8,3 proc. Sondaż wykazał, że na Alaksandra Łukaszenkę głosowało ponad 50 proc. wyborców.

Biełsat/PAP

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze