Nacisk na więźniów politycznych wzmaga się


Więzienne władze prześladują dwójkę białoruskich więźniów politycznych – by wymusić na nich napisanie prośby o ułaskawianie do Łukaszenki

Tydzień karceru

Do karceru na tydzień trafił Jahen Waśkowicz – skazany na 7 lat kolonii karnej za podpalenie budynku bobrujskiego KGB. W efekcie nie mógł spotkać się ze swoim adwokatem. Zdaniem przedstawiciela Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji(BChD) Denisa Sadowskiego – na więźnia wywierany jest nacisk, by jak najszybciej napisał do prezydenta prośbę o ułaskawienie

Jauhen Waśkowicz, był dziennikarzem gazety „Kurier bobrujski” i działaczem BChD. Podczas procesu podkreślał, że nie żałuje popełnionego czynu. Nazwał siebie „Litwinem” i powiedział, że jego świętym obowiązkiem jest chronienie narodowych wartości Białorusi. Razem z nim skazani zostali Arciom Prokopenka i Paweł Syromołotou. Ten ostatni niedawno został wypuszczony z wiezienia, po tym gdy napisał prośbę o ułaskawienie do Łukaszenki.

Trójka została skazana na siedmioletnie wyroki więzienia za obrzucenie koktajlami Mołotowa budynku bobrujskiego KGB – co spowodowało straty wynoszące ok. 200 zł

Dwa miesiące izolatki

Kłopoty w więzieniu ma skazany na 4,5 roku anarchista Mikołaj Dedok, który od ponad dwóch miesięcy przebywa w jednoosobowej celi za rzekome notoryczne naruszanie regulaminu więziennego. Jeżeli więzień otrzyma status złośliwe naruszającego regulamin, traci wprawo do wcześniejszego zwolnienia, a nawet może to doprowadzić do przedłużenia wyroku nawet do dwóch lat. Większość więźniów politycznych na Białorusi już dążyło otrzymać taki status.

Według słów ojca więźnia Aleksandra Dedoka, który nie widział syna już od roku – więźniowi odebrano ciepłą odzież a administracja więzienia nie przekazuje mu lekarstw na chorobę żołądka. Nie ma prawa do otrzymywania paczek żywnościowych, ograniczono możliwość odwiedzin. Do uwięzionego nie dochodzą listy, utrudnia mu się widzenia z adwokatem. Zdaniem Aleksandra Dedoka naciski te mają sprawić, by skazany napisał prośbę o ułaskawienie do Łukaszenki

W maju 2011 sąd w Mińsku wydał wyroki pozbawiania wolności w koloni karnej o zaostrzonym reżimie: ośmiu lat dla Ihora Aliniewicza, cztery i pół roku dla Mikałaja Dedoka, trzech lat dla Aleksandra Franckiewicza. Według informacji przytoczonych przez agencję Interfax, żaden z nich nie przyznał się do winy. 30 sierpnia ub.r. nieznani sprawcy wrzucili koktajl Mołotowa na teren przedstawicielstwa Rosyjskiej Federacji w Mińsku, w wyniku czego uległ zniszczeniu samochód jednego z pracowników ambasady. Anarchiści zostali również oskarżeni o próbę podpalenia jednego z aresztów w Mińsku, ministerstwa obrony, mińskiego kasyna Sznagri-la, oddziału banku „Mińsk-Moskwa” i budynku federacji Związków Zawodowych.

Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze