Na Białorusi drożeje mięso i benzyna


Od początku roku paliwo zdrożało o 20 proc., od października mięso zdrożeje o prawie jedną trzecią.

Czwarta podwyżka w ciągu roku

To już czwarta podwyżka paliw w tym roku. Litr benzyny 92-oktanowej będzie teraz kosztować 6950 rubli białoruskich (2,61 zł), czyli o 22 proc. więcej niż w styczniu, 95-oktanowej – 7500 rubli (2,81 zł), co oznacza wzrost o 23 proc., a litr oleju napędowego – 7650 rubli (2,87 zł), wzrost o 21 proc.

Najbardziej podrożała benzyna Normal-80, która będzie teraz kosztować 6750 rubli (2,51 zł) za litr, o 180 proc. więcej niż na początku roku. Tak znaczną podwyżkę tego paliwa Biełnieftiechim tłumaczy jego szkodliwością dla środowiska.

Jak poinformował koncern Biełnieftiechim – podwyżka bierze się z 19 procentowego wzrostu ceny na ropę naftową i ma na celu stopniowe zbliżenie cen na towary w krajach Unii Celnej (Białorusi, Rosji i Kazachstanu). Również środki uzyskane w ten sposób mają być przeznaczone na modernizację rafinerii.

Z powodu różnicy cen paliwa na Białorusi i w krajach UE handel benzyną jest jednym ze źródeł dodatkowych dochodów mieszkańców stref przygranicznych Białorusi. Aby go ograniczyć, od listopada 2011 roku wprowadzono przepisy zezwalające na przekraczanie granicy tym samym samochodem najwyżej raz na osiem dni.

Produkcja mięsa jest nierentowna

Od 4 października białoruskie ministerstwo gospodarki podwyższa maksymalne ceny na mięso wieprzowe i wołowe o 30 proc. Zdaniem urzędników ceny muszą wzrosnąć, bo jego produkcja jest nierentowna. Drugim powodem jest konieczność uzupełnienia zapasów mięsa w magazynach w Mińska wykorzystywanych do żywienia w zamkniętych obiektach takich jak fabryki, szpitale, szkoły i uniwersytety.

Na Białorusi mięso należy do kategorii towarów strategicznych, których ceny regulowane są przez państwo. Mimo to, według gazety Nasza Niwa, w porównaniu do cen w sąsiedniej Polsce Białorusini muszą płacić za nie dwukrotnie więcej.

Biełsat/PAP

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze