Szef białoruskiego MSZ: demokracja to imperializm


Nowy minister spraw zagranicznych Białorusi Uładzimir Makiej wystąpił na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Z mównicy padły standardowe argumenty wykorzystywane przez wszelkiej maści reżimy niedemokratyczne : o imperializmie, mieszaniu się, narzucaniu „praw człowieka”.

Podwójne standardy

Makiej oskarżył silniejsze kraje o stosowanie podwójnych standardów. Jego zdaniem, dla krajów niezgadzających się z ich polityką przygotowywane są „przymusowe „szczepionki” demokracji i praw człowieka”.

Światowi gracze, jego zdaniem, są wyrozumieli dla swoich „przyjaciół”, a takie niegodne metody stosują jedynie wobec oponentów. „Tylko ich własne interesy sprawiają, że ci liderzy wczoraj jeszcze ściskali ci dłoń, a dziś w otwarty sposób dopomagają w twoim upadku” – podkreślił białoruski minister występując na 67 sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Makiej uważa, że światowe potęgi biorą pod lupę prawa człowieka w innych krajach, a u siebie takich problemów nie dostrzegają. „Innymi słowy, obserwujemy narastający brak zasad i używanie barbarzyńskich metod w polityce zagranicznej – z czego byłby dumny sam Machiavelli” – powiedział – „A państwa, które odmawiają działania według narzuconych szablonów i bronią swojej niezależności i narodowych interesów, drogo płacą za to prawo” – dodał. Tu białoruski urzędnik państwowy przytoczył przykład Kuby, której naród „50 lat temu wybrał historyczną drogę rozwoju”.

Imperializm niejedno ma imię

Jednak, takim próbom według Makieja, grozi katastrofa, bo „przeciwko narodowi można wygrać bitwę, ale nigdy nie wojnę” – podkreślił – „ Czas imperializmu, choćby nie wiadomo w jak piękne słowa byłby ubrany – „demokracja”, „prawa człowieka”, „dobre rządzenie” – minął bezpowrotnie”.

Makiej podkreślał wagę prawa międzynarodowego, które sprawiło, że narody przestały działać w warunkach „zgubnej anarchii i pełnego nieporządku”. Minister podkreślił, jednak, że międzynarodowe prawo, to efekt kompromisu między wszystkimi krajami. „Tu nie może być miejsca na dowolne interpretacje, mające na celu podporządkować prawo międzynarodowe czyimś prywatnym interesom. I dlatego nowe „modne” koncepcje w stylu „humanitarnej interwencji” czy „odpowiedzialności za ochronę” nie mogą usprawiedliwiać mieszania się w wewnętrzne sprawy suwerennych krajów.

Uładzimir Makiej pod koniec sierpnia został odwołany z funkcji szefa administracji prezydenckiej – nazywanej drugim stanowiskiem w państwie. Zastąpił go etniczny Rosjanin Andrej Kabiakou. Makiej przez ekspertów uznawany jest za osobę dążącą do współpracy z Zachodem.

Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze