Daszkiewicz nie może spokać się z adwokatem


Więzienne władze nie dopuszczają adwokata do odsiadującego wyrok xxx lat więźnia politycznego Zmiciera Daszkiewicza. Poinformowała o tym jego narzeczona – Nasta Pałażanka. Obydwoje są działaczami opozycyjnego „Młodego Frontu”.

Wyrok jeszcze nieprawomocny?

Według Pałażnaki, prawnikowi Daszkiewicza odmówiono spotkania z dwóch przyczyn. Administracja wiezienia rzekomo nie otrzymała informacji na temat uprawomocnienia się nowego wyroku dla Daszkiewicza.

„W rzeczywistości wyrok uprawomocnił się już 11 września, jeżeli nie ma o tym informacji – to już nie nasz problem”- powiedziała Pałażanka.

Prośby o spotkanie adwokatem zginęły

Druga przyczyną był rzekomy brak podania o spotkanie z adwokatem. ”To nie prawda. Zmicier będąc jeszcze w kolonii karnej w Głębokiem napisał dwie prośby o spotkanie – jedną wysłał do witebskiego aresztu pocztą, drugą poprosił dołączyć do akt osobowych. Albo podania te zostały zniszczone w Głębokiem, albo kierownik witebskiego aresztu kłamał” – przypuszcza Pałażanka.

Kobieta podkreśla, że analogiczna sytuacja zdarzyła się Daszkiewiczowi rok temu, podczas pobytu w areszcie. Przez dwa miesiące więzień nie mógł spotkać się ze swoim adwokatem. „Nie wykluczone, że i teraz administracja wiezienia ma coś do ukrycia”- spekuluje dziewczyna. Portal „Młodego Frontu” zastanawia się czy nie ma to związku z nasilonymi prześladowaniami więźnia.

Nowy wyrok za niesubordynację

28 sierpnia sad rejonowy w Głębokiem na zamkniętym posiedzeniu w kolonii karnej nr. 13 uznał Daszkiewicza za winnego „złośliwej niesubordynacji wobec funkcjonariuszy więziennych”. W efekcie Daszkiewiczowi przedłużono o siedem miesięcy poprzedni wyrok 2 lat.

Lider „Młodego frontu” został skazany za rzekome pobicie przechodniów w przeddzień wyborów prezydenckich w grudniu 2010 r. Razem z nim do więzienia trafił Eduard Lobau, którego sąd skazał na 4 lata więzienia. Amnesty International uznała obydwu skazanych za więźniów sumienia.

Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze